Cień musnął Ziemię

Księżyc spotkał się ze Słońcem. Odwieczny cykl zatoczył kolejne koło a raczej elipsę. I pytanie nie jest o atrakcyjność wizualną tego zjawiska (choć było spektakularne) ale o ewentualny sens, który nam niesie. Mnie zawsze ogarnia wtedy dużo nadziei. Że są sprawy, które toczą się niezależnie od tego czy na Ziemi rządzi homo sapiens czy dinozaury.…

Księżyc spotkał się ze Słońcem.

Odwieczny cykl zatoczył kolejne koło a raczej elipsę.

I pytanie nie jest o atrakcyjność wizualną tego zjawiska (choć było spektakularne) ale o ewentualny sens, który nam niesie. Mnie zawsze ogarnia wtedy dużo nadziei. Że są sprawy, które toczą się niezależnie od tego czy na Ziemi rządzi homo sapiens czy dinozaury. Dla Słońca i Księżyca nie mają znaczenia nasze afekty, technologie, ego ani chwilowe dyktatury. Chyba tylko góra jest wystarczająco długo aby podjąć dialog ze Słońcem albo Księżycem. Lubię w takich chwilach choć spróbować pomyśleć jak góra. Wyjść poza kategorię ludzką. Złapać perspektywę tańca skał. Kosmicznej nadziei.

Czytaj więcej