Festiwal Dowód to takie miejsce, gdzie spotkania autorskie prowadzi się boso i off-stage ![]()
Na drugi dzień wsiada się o świcie na SUP-a, pływa w czystej, dzikiej i pełnej ryb Krutyni, a potem prowadzi prawie bosą ekipę na torfowiska żeby gadać o wodzie, suszy, współbyciu z Przyrodą i o tym jak się odnaleźć w świecie pełnym strat. To co wydaje się nadawać sens w trudnym czasie to bycie razem, współodczuwanie, wsparcie. Dziękuję Wam, że to robicie!
PS no i sprawdza się stare powiedzenie, że wszystkie drogi prowadzą nad rzekę
nie minęło nawet kilka godzin a spotkałem na miejscu aż dwójkę sąsiadów znad Małej ![]()
![]()





