Pełnia Kwiatów

Księżyc w Pełni Kwiatów zachodził żarząc się i drżąc, jakby nie mógł doczekać się słońca które miało wyjść zza horyzontu tuż po nim. Złapałem go w ostatniej chwili – okazało się że 3:55 jest już cokolwiek późną pobudką 😆 Ogiecalem sobie, że w Noc Nowego Ognia Beltane będę towarzyszył księżycowi o wschodzie (20:18) i zachodzie (4:44). Tak było.

Dolina, nawet sucha, nie zawiodła bo nigdy nie zawodzi. Woda pamięta, nawet kiedy nie ma jej w rzece. Wtedy płynie w powietrzu. Unosi się rzeką przestworzy – między księżycem a słońcem. Paruje na wpół suchymi stawami.

I nic się nie działo tym świtem.

Śpiewał słowik, buczała brzęczka, radio nowy świt nadawały czajki, rokitniczka i pierwiosnek wystukiwały swoje rytmy. Krzyknęły dwa razy żurawie. Stawy przecinały komety bobrów. Niedaleko buczała człowiekiem droga. Kiedy słońce zakwitło już wyżej na niebie, obudziły się samoloty. Kukułka odmierzała rytm świtu.

Nic się nie działo.

Wszystko.

Czytaj więcej

  • S01E35: Czy to już Matrix?

    S01E35: Czy to już Matrix?

  • Truskawkowy Księżyc

    Truskawkowy Księżyc

  • Niebieska Pełnia

    Niebieska Pełnia